wszech – wyskok

osiemnaście

Opublikowany w Bez kategorii przez horrendum w dniu marzec 28, 2007

Spotkanie literackie “Dworcawschodniego” + koncert ZuBrad
Stacja pierwsza.

TEKTURA
31 (sobota) marzec 2007
godzina 20.00

ul. Wieniawska 15a
Składka: 3 PLN
Jak zawsze własne napoje i kanapki

Dworzecwschodni prezentuje:
Ma być to cykl niszowych imprez literackich mających na celu promocję twórców z terenów Lubelszczyzny. “Dworzecwschodni” to określenie, którego użył Marcin Świetlicki opisując miasto lubelskie.

Na stacji pierwszej zapoznamy się z dwoma poetami Błażejem Kozickim i Wojciechem Be młodymi, przystojnymi z Lublina, oraz dwoma prozaikami: Leszkiem Onakiem i Łukaszem Libiszewskim, starymi i obleśnymi, obecnie mieszkającymi w Krakowie.

O autorach:

Błażej Kozicki (1985) urodzony w Toruniu studiuje w Lublinie (biologia UMCS) członek nieistniejącej grupy Brylers Mafia uczestnik warsztatów literackich prowadzonych przez Arkadiusza Bagłajewskiego pomocna dłoń “Koziołków Poetyckich” fabrykant ( fabrica.civ.pl)

Wojciech Be – Urodzony w 81r. w Niemczech. Obecnie student trzeciego roku Filozofii na wydziale filozofii i socjologii UMCS. Wcześniej studiował zaocznie informatykę i teologię. Żadnego jednak z tych kierunków nie skończył. Interesuje się: myślą ludzką, kulturą, sztuką, muzyką. Od maja 2006 uczestniczy w warsztatach literackich prowadzonych przez Arkadiusza Bagłajewskiego. Pomaga również przy organizacji Koziołków Poetyckich.

Leszek Onak, rocznik stanu wojennego, niezależny twórca, członek grupy “Niedoczytania” eksplorującej rzeczywistość Internetu. Zawiadowca strony dworzecwschodni.blox.pl. Autor krókich form prozatorskich “heppi pipol” uderzających w koncepcje szcześliwego społeczeństwa. Prowadzi dział literatury w Ofensywie. Studiował filologię polską, obecnie studiuje prawo. Pracował jako: kelner, redaktor, specjalista ds. marketingu, niezależny doradca finansowy, pośrednik nieruchomości. Mieszka w Krakowie.

Łukasz Libiszewski – urodzony 21 grudnia 1979 roku w Sędziszowie. Autor opowiadań oraz krótkich form internetowych, twórca grafik i animacji. Ukończył filologię polską i historię na Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. Współzałożyciel fanzinowego czasopisma kulturalno literackiego „Obora” wychodzącego w Kielcach i Krakowie na przełomie lat 2000 i 2001. Członek grupy „Niedoczytania” zajmującej się szeroko pojętym performansem internetowym. Od czasu do czasu współpracował z lubelską „Ofensywą”, publikując tam swoje wiersze oraz teksty krytyczno-literackie. Na swoim blogu blogoslawiony.blox.pl konsekwentnie nawiązuje do banalizmu. Autor nowej formy literackiej: Ikeizmu, który jest polemiką z akcją reklamową firmy IKEA. Tworzy nowe wersje życiorysów pisarzy. Obecnie mieszka w Krakowie, mieście prawdziwych artystów, gdzie tłumaczy z angielskiego filmy dokumentalne dla Wedding TV oraz układa łamigłówki SudologIQ.


ZuBrad

ZuBrad:

Pierwsza odsłona duetu hgUn (gramofon,generator,sample,radio) + ewanderW(gitara,przetworniki). free improv_silentNoise. To co niesłyszalne , to co się nie wydarza , nie dzieje jest kluczowe dla tego co się staje się słyszalne. Próba wytworzenia kompozycji w czasie rzeczywistym w oparciu o brzmienia odrzucone , dźwięki z marginesu . drony , szumy , fale , sprzężenia.nie jest to koncert – raczej sytuacja dźwiękowa , spotkanie , proba komunikacji. Skupienie się na mikro-zdarzeniach , każdy ruch wewnątrz linii dźwiękowej jest istotny , zmienia natężenie i konstrukcje niEutworu. Posługujemy się instrumentami i rzeczami , które emitują brzmienia – generator fal prostokątnych , discman , radio.słuchamy : toshimaru nakamura , erikM , jason kahn , dieb13 ,ferran fages. kKedy przestajesz słuchać zaczynasz słyszeć.mozna tu : www.myspace.com/zubrad

siedemnaście

Opublikowany w Bez kategorii przez horrendum w dniu marzec 27, 2007

chyba to jest pierwsze oficial info ebałt sobotniej tej imprezy w mieście lublin

Dworzecwschodni zaprasza na

Stację pierwszą, czyli

czytanki literackie

dla dorosłych i o ojczyznę

wystąpi:

Wojciech Be

Błażej Kozicki

Leszek Onak (Grupa Niedoczytania)

Łukasz Libiszewski (Grupa Niedoczytania)

oraz zagra zespół:

Zubrad

Podczas spotkania odbędzie się zbieranie podpisów pod petycją o skazanie znanej osoby na karę chłosty i publicznego znieważenia.

31 marca (sobota), godz. 20.00 TEKTURA ul. Wieniawska15a, składka 3 zło

otóż tak taka impreza będzie przygotowania trwają i trwają pełną parą i o ile nic nadzwyczaj straszliwego się nie wydarzy wszystko skączy sę międzynarodowym sukcesem , serdecznie wszystkich zapraszam

szesnaście

Opublikowany w Bez kategorii przez horrendum w dniu marzec 19, 2007

“wiersze wyczesane” będą już niedługo poprawiane dokładniej i jeśli taniość usług drukarskich pozwoli będą o nie inaczej ale wydrukowane a nie jak z pierwotnym pomysłem zamierzałem cierpliwie wykserownae i zszyte dokładnie w strefie wolnej od praw autorskich – znaczy sie u pani krysi w ksero na przeciwko

piętnaście

Opublikowany w Bez kategorii przez horrendum w dniu marzec 19, 2007

probuję wystarać grosza na swój własny arkusz co bym mógł rozdawać i chwalić się jaki to ja mam łeb na karku , śliczne moje portfolio z xero 21 jeden the best of da beste wierszy zawierać będzie i sie tytułem obnosić “wiersze wyczesane” wspaniałe bomba rewela krzyczmy wspaniałe bomba rewela mocne darcie mordy tak …też się cieszę , zgłodniałem i po ciężkim dniu zamierzam się przygotować na kolejny dzień ciężki i nie ważki w łóżku

adam małysz jest de best


czternaście

Opublikowany w Bez kategorii przez horrendum w dniu marzec 8, 2007

widać czasami zły dzień może mieć więcej niż 24 godziny ,przypuśćmy tutaj rzecz daję może mieć tych godzin nawet i 240 lub 264 /żeby nie było że liczyć nie potrafię/ nie wiem co jest ostatnio wiersze moje nie idą znaczy sie nikt nie sika i nie wciska mi pierdół że są dobre tylko wprost jakby słowa litość nie znał ,nie wiem czemu ale tak mam że raczej z zasady nie potroafię powrócić do wiersza przychodzi mi z tą trudnością a jeżeli już się zmuszę to już energii na aktualizacji w tym odwiedzanym przybytku piękna jakim jest ta a nie inna strona nie mam czasu , piję sok jabłkowy a właściwie już przed chwilką wypiłem 1 litr a przecież miałem pakerem być a gdzieś przeczytałem ze sok nie najlepiej oj nie najlepiej lepiej woda która już mi sie rzygać tak ściślej to chce

jakobe ostatnio na blogu pisał swym nowym i ładnym o nutach pogarszających ostateczność dzienną ,teraz wiem o czym mowa choć inaczej to napisał słowami niż ja wyżej ,attica blues , najnowsza płyta na okrągło bez przerwy można by powiedzieć non stopen bez opamiętaniem full of zasadzkach w sadzawkach

i uczyć się miałem w ten dzień kobiet i umyć zęby popołudniu i odleżeć rany po boksie i sqarpty wyprać i transpoting czy transpoting czytać wszystko dziś miałem to zrobić właśnie z okazji dnia kobiet

“błoto”

spokojnie mi w tym błocie

lekko ląduje z ciężaru grzechów to

kolejny krok stawiam z wiklinowych tacek

i kosmiczna to robota bo to jest jak rakiety

tenisowe niepodatne wchodzić w śnieg

i w śniegu śniegiem mnie zostawiać

kosmos

tylko że błoto

a w powietrzu mi tym rzadko między gęstościami

o nie prawdopodobnie nie przewidywalne takie są

okiem tylko zamruczeć

w koło zaczyna syk horyzont marszczyć

sahara sahara

i suche usta słowem tym słyszę

i zwidy olimpijskie maratonem gonię

od zwidy do zwidy

nie wzruszając ramionami tymi i wydm

tylko że błoto

tak blisko jak daleko mi od błota