wszech – wyskok

osiemdziesiąt dwa

Opublikowany w Bez kategorii przez horrendum w dniu sierpień 22, 2008

ścigałem się dziś z burzą
ja na rowerze
ona na poważnie

mijałem ławki starcze
poczęte lekkim snem na podwieczór
pary w uścisku jeszcze ciepłym
dzieci wiadrem walczące z
fatamorganą

(kto dziś bardziej niż one
docenia ten wynalazek

wiadro)

mijałem nieświadomych
nadchodzącego deszczu

a ona na poważnie
na niebie
ale nie na ustach
sunęła niczego nie wadząc

ciekaw jestem kto
będzie się ścigał z końcem
czy z każdym z jeźdźców osobno
czy będzie to pierwsza klasa
pan z panią
czy maszynista

kto wtedy
mijanym nic nie powie

osiemdziesiąt jeden

Opublikowany w Bez kategorii przez horrendum w dniu sierpień 10, 2008

ciesze się że nie mam czasu . możliwe że to moje ostatnie tak rozjeżdżone wakacje dlatego korzystać należy . jakby to powiedział mój ojciec . nie można być frajerem . wpis urodzinowy .

ale nadrobie