sto siedemnaście
przygoda z lublinem się skończyła. czyżby ?
nie skończyła się .
w toruniu gdzie terez dumnie będę często będę ( oby nie często właśnie) siadał na swoich pośladkach dalej będę robił to co robię i tyle i le robię czyli nie wiele więcej niz nic i wszystko co poza tym .
no. no też nie . trzeba będze zrobić więcej trzba będzie się zakorzenić na trwałe poznać podobnych sobie i ruszyć ruszyć by poruszyć . bo toruń porusza (r) .
czeka więcej pracy .
etap pierwszy to dalsza współpraca z niedoczytania . na dniach powinno się ukazać coś gdzie coś ze mna jest .
a potem . pomyślimy kiedy będzie już za płotem.
jedno jest pewne trzeba dużo energii . i to tej kosmicznej metafizycznej fizycznej i fizjologicznej . by stworzyć jakąś nową lepsza jakość . i niech to będzie duże bum . jak poniższe łubu dubu bum bum
zostaw komentarz