sto dziewięćdziesiąt cztery
Luty 21, 2012
nie istnieje więc możliwość ze odejdę skoro nic nie robię
stoję w miejscu przeglądam świat jeszcze przez coraz bledsze kartki
ale jak długo to potrwa chwila zdaje się okresem bezcennym jako nie określona zwłoka
czyli ciało martwe z góry w odmianie kobiecej za tym że czas płynie a nie chodzi – tak mężrzsze są słowa kroczące
trucht jak serdelki pedałki i cała masa odzianych stóp klasyfikacji
nie przeraża mnie jednak czekanie
oddałem się mu żyjąc ostrożnie