miastowi
waldas
waldas taki to lolo fetolo miastowy wielce ze wsi wielce stu osobowej rządził trząsł wsią tak mocno że wszyscy się z niego śmiali a on sam od trząsania domami polami i krowami nie pomijając ich cennych mlekodajnych wymion od tego trząsania chyba ogłuchł że sam tego śmiechu z niego samego nie słyszał .
waldas miał samochód i samochód to było coś to było naprawdę coś ale na jakimś Kazachstanie czy Antarktydzie bo wieś roztrzęsiona przez waldasa nie małe dotacje od unii dostała i pławiła się w tych dotacjach na tyle żeby pobliski salon fiata uchronić od przeniesienia o czternaście kilometrów dalej . wladas jednak czul że ma samochód mocniej niż inni mocniejszy i cenniejszy niż inni i więc miedzy nim a samochodem musiała nie mała się nawiązać iście ojcowska czy braterska więź skoro na pogrzeb swojego wuja samochodu swojego nie opuścił i został jako jedyny przed cmentarzem bo go mu kto ukraść przecież może przed cmentarzem bo to nic jak nic ale nie byle co ale waldasa samochód .
waldas gupi nie jest psychikę ludzką zna i psychika ta ludzka jego przebiegłością zawładnięta pozwoliła jednak samochód waldasowy waldasowi opuścić na czas stypy bowiem kto kraść będzie samochód kiedy żarcie za darmo zerzryć się można kapusty za darmo .
waldas miał też sygnet jako jedyny we wsi ale wpadł mu kiedy do zupy jak liczył ziemniaki czy nie za dużo pływa ich w zupie i nie należy ich wyjąć no i biedak nie poczuł bo sygnet był od cyganów trochę za duży a to wiadomo spasione te cygany i się sygnet z szlacheckiej raczki paluszka ssuwa i wpada do zupy i połykany jest i potem komisyjnie przy matce i ojcu wysrany do emaliowanego kubka , potem sygnet jest ważony bo przecież waldas gupi chłop nie jest wie że organizm sobie trawi i wchłania ale jakos organizm waldasowy waldasowego złota nie chciał wtrawić bo ważył tyle samo co tydzień wcześniej czym waldas się strasznie zniesmaczył że złoto jakie podrobione że jego organizm żryć go nie chce .
waldas chciał być politykiem startował by sam się obronić przed wszystkimi którzy go prześladują we wsi choć podobno on sam jak żadne wichry i wichery tak ta wsią trząsł no i nikt w tej obronie waldasowi nie pomógł a kapelusz przecież był kupiony bo marie rokite waldas szanuje a szelki były też czerwone kupione że niby waldas po ekonomi na marketingu się zna nie wybrali go niech żałują .
zły chodzi teraz waldas bo szelki kury zżarły kapelusz matka na czapę przerobiła a złota z sygneta wldasowy żołądek nawet nie chce i jak tu żyć nie w stresie jak każdy chce ukraść wldasowy samochód
ja jestem miastowym
siedzimy ławka zwykła standard zieleń trawiasta osiedlowa a bloki to te wyryte słowa siedzimy ja ksys i gruby i miastowe pogaduchy co wyciagnie kto wycisnie kto komu w rylo kto komu musimy razem w rylo bo nie rylo ale duże ręce i marzenia dziewczyny albo pszyszłe dziewczyny jakiekolwiek tematy i ksys co to co niby z tą kasą zrobi że niby jaki telewizor istnieje że można do niego dysk podłączyć i sobie leci czy nawet w tym telewizorze jest dysk i leci on przez te wszystkie kable swoimi filmami których przesyt przesyt doprawdy tymi wszystkimi filmami co ich pszesty no to my z grubym my jako ja w śmiech biedny ksys światowy chciał być przeciesz jeszcze nie ma czego takiego chyba że w usa bo w usa to dopiero są miastowi “he he he hi hi hi “ uświadamiamy mało miastowego miastowego że telewizora nie ma takiego
22:04:01 grubz
czolem
22:04:01 grubz
jestes
?
22:33:13 horrendum
jop
22:33:22 grubz
krzys mial racje
22:33:28 grubz
nieswiadomie ale mial
22:33:28 horrendum
z czym
22:33:39 grubz
sa TV gdzie mozesz podlaczyc dysk twardy
22:33:51 horrendum
hm
nie mow mu tego
mechaniczna pomarancza to miasto moje mirabelkowe
jakto miasto a wieś są na granicy płaczu
dawno był w mieście taki super hiper galeria firm sprzedających super fajne rzeczy i super drogo to takie centrum handlowe mieściło też w swoim olbrzymim budynku który teraz w dobie samych super i hiper przerobiono na hotel , mieściło coś ala kawiarenki restauracyjki oczywiście też super drogie i super nie smaczne żarcie serwowali ale nikomu to nie pszeszkadzało siedzać w takim miejscu nie ważne czy pijąc herbatę czy najbardziej wyszukany drink z nie ubogiej karty menu czuło się super siedziałem tam z ojcem i bratem i z herbata bo młody byłem i dla mojego ojca chyba zawsze bede bo chociaż bym miał i czterdziestkę na karku to napoi kiboli pić mi nie można bo po łyku alkocholikiem zostanę , najgosze jest to że ojciec nie wie że ja poprostu nie pije
siedzieliśmy w trójkę brat czuł się super miastowym ojciec nie wiem o czym myślał może o ładnej kelnerce lub o brzydkim kelnerze za ladom a ja miałem wszystko w dupie i tata jako to tata lubi czasami podgrzać sytuację czasami tak jak lubie to ja , siedziało w okoł o nas pełno miastowych nie bardziej miastowych niż my piło jadło i czuli się super i nagle do ich uszu dotarł głos ojca w pytającym tonie , pytanie było do przemka i jak ci się synu podoba w mieście ?
brat sie rozpłakał , bo przecież taki był miastowy był twardziel przecież
dawnomiastowa
historia pochodzi z ust dziadka przez uszy ojca i jego usta dalej w moje uszy i teraz w palce moje historia stara rodzinna anegdota do ciebie przy imprezach imieninowych babci pewna dziewczyna z wioski dziadka a było to krótko po wojnie choć wieś jak wieś wygląda zazwyczaj tak samo rolnictwo za chleb i słońce i księżyc za zegar i kogut ale to już banalne pszejaskrawione , co innego kaczka , tak teraz to kaczka
dziewczyna wyjechała po spędzeniu około 18 lat na wsi gdzie obierała pasła doiła myła kopała pomagała rodzinie a oni pomagali jej albo i nie jak to wszedzie bywa rożnie no i wyjechała w tym wieku do miasta po co za co nikt nie wie i zawsze tym nikt sie nie pszejmował wyjechała to wyjechała ludzie wyjeżdżają a dziś i odjeżdżają ale to to bylo by dopiero jakby wtedy na wsiach gazowali by sie specyfikami w innej postaci niz ciecz
po kilku okolo 5 latach dziewczyna wróciła , była nie do poznania prawdziwa miastowa o bucikach na pole bagana w gówna w gnojowe oczywiście już się nie pamięta gdzie gówna i gnojowka i mowi sie o jeju ale tu brzydko pachnie ale hit nad hitami prawie jak z super promocją w super hiper to było jej spotkanie 10 stopnia z krowa : a co to za dziwny zwierz?
przez 10 lat pszed każdym dojeniem myła wymiona
miastowa
jestem z miasta
jadąc z matką nowym samochodem fiat combi duży rowery cztery zmieścić na dachu można full wypas wogule używany po stłuczce od czerwonego polskiego krzyża from . jadąc matka na przodzie tata obok w samochodzie .z naprzeciwka jechał czerwony polonez caro szczyt wszystkiego jak k2 z głowami kaczyńskich na klacie .mama podjeła temat to to jeszcze jeździ?
połtora roku wcześniej jeździliśmy identycznym polochem pchałem go nie raz na krzyżowaniu a ojciec dostawał tego samego czerwonego koloru na twarzy bo to skrzyżowania zazwyczaj były taka polonezowa słabość jak rdza i otwierające się z tyłu ałtomatycznie na każdym 90 stopniowym zakręcie w mieście .oczywiście w mieście . zakrecie. matka trzęsła się bo siedziała z tyłu nażekając na polskie dziury i drogi miedzy nimi bo przecież nasza czerwona strzała as caro zawieszenie amortyzacja cud techniki na horyzoncie naszych kieszeni .ich .nie kradłem
początek nowego bloga troche historyjek którymi naszpikowane jest moje egzystowanie w mieśce jak najbardziej w mieście bo miasto to miasto i jestem miastowy .z każdym tłokiem modlę się o wieś